wtorek, 9 lipca 2013

Niall



 Przeglądałam mój stary pamiętnik kiedy natknęłam się na pewna wzmiankę która zamieniła moje życie. Dobrze pamiętam to było 29 czerwca 2013 roku kiedy miałam 19 lat.
Siedziałam sobie w Londyńskim domu w salonie i pisałam z moim chłopakiem Nickiem kiedy ktoś niespodziewanie zapukał do drzwi. Wstałam z kanapy i otworzyłam a do domu wparowała moja najlepsza kumpelka Klara.
-...

[T.I] słuchaj mam do ciebie wielka prośbę
- Jaką . Odpowiedziałam zamykając drzwi od mieszkania
- tata kupił mi 2 bilety na koncert z okazji zakończenia szkoły za dobre oceny na świadectwie.
- No a na jaki koncert?
- One Direction mam wejściówki v.i.p . Co ty na to?
- ja na to że ich nie lubię przecież wiesz o tym doskonale.
- [t.i] no ale ja ostatnio byłam z tobą na koncercie a też mnie o to poprosiłaś.
- Clara ale ty lubisz Rihanne a ja One Direction nie widzisz różnice
- tak widzę ale ja cię tak ładnie proszę. Uklęknęła przede mną i prosiła abym się zgodziła. Nie chciałam żeby się błaźniła wiec się zgodziłam.
- Dzięki, dzięki ,dzięki. skakała ze szczęścia. Ucieszyło mnie to że moja przyjaciółka jest szczęśliwa.
- To kiedy jest ten koncert? Zapytałam
- Jutro o 19. ale będę u ciebie o 17.
- Dobrze KlaNastępnego dnia*
Była godzina 16:30 byłam już przygotowana na przyjście Clary pisałam wtedy z Nickiem.
Nick jest moim chłopakiem od 3 lat ostatnio nie układa nam się najlepiej. Rzadko się widujemy a to tylko dlatego ze jest gitarzystą w jakimś zespole i jest obecnie w trasie.
Wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę kuchni napić się soku. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi otwo...rzyłam moim oczom ukazała się Clara z wielkim uśmiechem na twarzy.
- To jak [t.i] jesteś gotowa na wielkie show? Zapytała
- chyba na wieka nudę ale przygotowana. Wzięłam torbę z pokoju i wyszłyśmy z domu. Wsiadłyśmy do auta Clary i pojechaliśmy prosto pod arenę.
Byliśmy już w środku miejsca miałyśmy pod sama sceną chłopaki weszli na scenę i zaczęli śpiewać Kiss you wygłupiali się śmiali a chwilami nawet też chciało mi się śmiać.
Po skończonym koncercie udałyśmy się za kulisy. Kiedy Clara za zobaczyła Liama myślałam że bębenki pękną mi w uszach. Usiałam sobie w kącie żeby nikt mnie zauważył włożyłam słuchawki w uszy i siedziałam dopóki Clara nie skończy rozmowy z chłopakami.
Gdy dojechałyśmy pod mój dom zapytałam:
- Clara jak się rozmawiało z chłopakami?
- O boże nawet nie wiesz jak. Liam powiedział że jestem fajna i Nikt jeszcze nie pisał tak na jego widok i dał mi swój nr telefonu. Ale jak z nimi rozmawiałam to widziałam jak Harry i Niall na ciebie ciągle spoglądali.
- Tak to naprawdę fascynujące. Ja się zbieram do jutra. powiedziałam zmęczona kiedy Clara złapała mnie 
będę czekać.rękę
- Zapomniałam ci powiedzieć ze jestem zaproszona jutro na ognisko i mam przyjść ze swoja przyjaciółką pójdziesz ze mną? Zapytała
- No mogę iść w końcu nie mam jutro żadnych planów na wieczór.
- Bardzo ci dziękuję. Mówiłam ci już jak bardzo cię kocham?
- Nie
- No to ci mówię.
Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo wyczerpujący. Leżałam na łóżku i strasz nie chciało mi się z niego wstawać. Spojrzałam na zegarek była 9:15. Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki.
Wzięłam prysznic przebrałam się i umalowałam. Zeszłam na duł zrobiłam sobie śniadanie. Kiedy myłam naczynia usłyszałam wibracje w telefonie wzięłam go do ręki i odebrałam
- Tak? Zapytałam ...wycierając ręce o ręcznik
- Hej pamiętasz o ognisku prawda?
- Tak Clara jak mogła bym zapomnieć powiedziałam drwiącym głosem
- Cieszę się bądź u mnie o 17:45 bo o 18 ma po nas przyjechać Liam.
- Dobrze odpowiedziałam po czym się rozłączyłam. Zaczęłam sprzątać mieszkanie trochę mi się zeszło bo gdy skończyłam sprzątać była 17;00 przypomniało mi się że za 50 minut mam być u Clary. Poszłam poprawić makijaż wzięłam potrzebne rzeczy wyszłam z domu i ruszyłam w stronę domu Przyjaciółki.
Gdy dotarłam na miejsce była 17:40 dziewczyna czekała już na ganku. Gdy tylko ja zobaczyłam od razu jej pomachałam.
- myślałam już że nie przyjdziesz powiedziała rękoma na klatce piersiowej.
- Clara ale przyszłam przed czasem. A pyzatym czy ja cię kiedyś wystawiłam? Zapytałam
- [t.i] oczywiście że nie i za to cię uwielbiam. A tak właściwie to jak ci się układa z Nickiem? Zapytała
- A no jakoś nie za bardzo ostatnio zrobił się strasznie niemiły nie mam pojęcia co mu się stało. Ale już nie pisze tak jak zawsze pisze jak taka gwiazdeczka. Ja tak w ogóle nie wiem co mam zrobić….
*Harry*
Siedziałem na kanapie i rozmyślałem po tej dziewczynie która siedziała wczoraj w koncie. Tak bardzo chciałbym spotkać ja i pogadać ona jest taka śliczna. Mam tylko nadzieje ze nie wpadła nikomu w oko.
- Siema stary. Moje rozmyślenia przerwał Louis
- O czym tak myślisz? Zapytał
- A jaka znajomą przyprowadzi Clara
- oj Harry nie kręć widziałem jak zerkałeś wczoraj na tamta dziewczynę……

 *[t.i]*
Naszą rozmowę przerwał Liam który podjechał pod dom Clary. Wyszedł z auta i przywitał się z dziewczyna dając jej causa w policzek.
- Cześć. Liam jestem. Powiedział do mnie. Zamarłam nie wiedziałam co mam zrobić bardzo się wstydzę nowo poznanych chłopców bo nie wiem co mam do nich powiedzieć.
- Cześć. Wydukałam
- Liam to jest moja przyjaciółka [t.i]. Jest bardzo ni...
eśmiała w towarzystwie nowo poznanych chłopców. Myślę ze jak pozna was bliżej to się bardziej otworzy.
- Nic się nie stało na pewno poznamy się bliżej. Uśmiechnął się do mnie i wziął Clarę za rękę ruszając w stronę samochodu.
Jadąc przyglądałam się mojej przyjaciółce. Ona jest taka śliczna prawie zawsze dostawała to co chciała ale nie była księżniczką. Była po prostu moja najlepszą przyjaciółką którą kochałam jak siostrę. Gdy dojechaliśmy wyszłam z auta chłopaka i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ogromna willa. Na ganku stał chłopak chyba blondyn machał w kierunku Clary na co ta krzyknęła
- Witaj głodomorku. Po czym pobiegła w jego kierunku. Ja nie tracąc chwili szłam przed siebie. Weszłam do domu powiesiłam bluzę na wieszak. Liam pokazał mi drogę do salonu abym tam usiadła i poczekała. Gdy weszłam do niego moim oczom ukazało się 2 rozmawiających chłopaków najwidoczniej był to naprawdę ważny temat. Troszkę się speszyłam ale postanowiłam usiąść na fotelu aby im nie przeszkadzać kiedy jakiś chłopak w lokach spojrzał na mnie. Drugi zaś uśmiechnął się
- Hej. Jestem Louis a to Harry. Miło nam cię poznać. Powiedział z uśmiecham na twarzy.
- Hej. [t.i] jestem tez miło was poznać. Muszę wam powiedzieć że jestem strasznie nieśmiała w towarzystwie nowo poznanych chłopców. Przepraszam powiedziałam tak cicho ze prawie nie było mnie słychać.
- [t.i] nie masz za co nas przepraszać. Na pewno nas polubisz. Powiedział chłopak w lokach poczym uśmiechnął się i było widać jego krystalicznie białe ząbki. Nagle do pokoju wparował blondyn i usiadł obok mnie.
- Cześć [t.i] Niall jestem miło mi cię poznać. Spojrzałam na niego a on się uśmiechnął na co odpowiedziałam mu tym samym. Siedzieliśmy przez chwile w milczeniu kiedy Clara weszła do pokoju i zawołała nas że wszytko do ogniska jest gotowe. Niall wybiegł z pokoju jak poparzony a ja szłam sobie spokojnie a zaraz obok mnie Harry i Louis.
*Niall*
Biegłem w stronę Liama aby zapytać się gdzie położył moją gitarę ponieważ on na niej grał ostatni. Kiedy dobiegłem byłem strasznie zmęczony. Oparłem się o stół i westchnąłem.
- Stary gdzie ty położyłeś moja... gitarę?
- Jest na łóżku u mnie w pokoju. Powiedział szukając czegoś.
- Dzięki. Odpowiedziałem przyjacielowi i ruszyłem w stronę pokoju chłopaka. Po drodze Minołem chłopaków z [t.i]. Ona jest naprawdę urocza i śliczna.
Kiedy przyszedłem z gitara zabawa trwała w najlepsze. Liam bił się dla żartów z Harrym, Zayn ganiał Louisa a dziewczyny siedziały i rozmawiały. Podszedłem do nich i usiadłem obok [t.i] brunetka się troszkę wystraszyła ale po chwili uśmiechnęła się na co ja tez jej odpowiedziałem uśmiechem.
- Grasz na gitarze? Wyszeptała
- Tak nie wiedziałaś o tym? Odpowiedziałem zdziwiony
- Niestety nie ponieważ mało o was wiem bo nie jestem waszą fanką ale słyszałam o was dużo.
- Wiesz z jednej strony cieszę się ze nie jesteś nasza fanka bo możesz nas poznać od innej strony. Opowiesz mi coś o sobie?
- No a co chcesz wiedzieć? Powiedziała odrobinę śmielej ...

--------------------------------------------------------------------------------
dalej ???? dam dalej jak dasz kom.
 



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Harry cz.1

Byłam z Harry'm  Styles'em dość długo ale ... ale ... ale on ze mną zerwał  zacznę od początku* ..
 
Zaczęło się od tego że on na mnie spoglądał aż w końcu zbliżał się bal i on spytał się mnie czy bym z nim nie poszła  a ja się zgodziłam a wyglądało to tak ...
 
 
- Hej...yyy...jestem Harry i ... yyy... nie poszłabyś za mną na ten bal - wymusił na sobie uśmiech
 
- Siema jestem [I.T.] czemu by nie pójść z tobą na bal yyy .... spoks chętnie pójdę a tak w ogóle to wyluzuj nie ma co się stresować :D - posłałam mu szczery uśmiech  rozluźnił się a ja wracając za szkoły gadałam z koleżanką i usłyszałam za sobą krzyk  to było chyba jakieś 500m za nami
 
- [I.T.] CZEKAJ NO CZEKAJ ZATRZYMAJ SIĘ !!!!!!! - krzyczał  zatrzymałam  się a koleżanka poszła dalej.

- hej o co chodzi ? -powiedziałam zszokowana i  wyszeptałam mu - jestem nowa w szkole  i nie drzyj się tak chcesz żeby  mówili że ... - przerwał mi pocałunkiem wiedziałam o co mu chodziło niestety przerwali nam jego koledzy

-UUUUU ktoś się tu w sobie zakochał - i zaczęli się z nas śmiać poleciała mi łza   hazza mnie przytulił  odwrócił się i dał chłopakowi który się z nas śmiał w pysk  inni próbowali oddać Harry'emu gdy podchodzili podeszłam ja

- "Tknijcie go a zapłacicie za to i to słono nie radzę wam z nami  zadzierać więc wypieprzać  nam z drogi zrozumiano ?!?! " - wykrzyczałam  a  ci rozbiegli gdy ja tupłam w ich  kierunku

- Ty ich znasz a tak w ogóle "nami" - trochę się zdziwił

- Wiedziałam o co ci chodziło z pocałunkiem ;D

Przytulił mnie a ja pocałowałam go i spytałam :

 - Masz dziś jakieś plany??  - spytałam - Bo chciałabym z tobą pójść na rower;)
 - Spoko to o której przyjechać ?
 - możemy pójść zaraz tylko pójdę odłożyć torbę   ...  to tu  - wprowadziłam go do willi
 - Mieszkasz tu ?? - spytał trochę rozczarowany
 - Noo dobra bierz  rower z mojego garażu i jedziemy  ;) - jechaliśmy  chyba z 2 godziny w końcu on powiedział że jest zmęczony i chce trochę odpocząć 

 - Wymiękasz ?? Za 5 minut będziemy na miejscu  nie widzę powodu żeby się zatrzymywać a na dodatek to 5 min jest z górki no dawaj jedziemy  - jechaliśmy całe 5 min pod górkę  zatrzymałam się pod drzewem był tam koc picie  i coś do jedzenia  - zadowolony  ??

- "Z górki " gdzie niby była ta górka ??!

-  No co? pojechaliśmy inną drogą .

- To ty zrobiłaś ? Ale kiedy ?? Zaraz , zaraz nie wkręcasz mnie ??

-  Nie niby czemu  miałabym cię wkręcać ?? nie pomyślałeś o tym ?? 

- A to też prawda.- powiedział po czym rzucił się na koc i powiedział że się z tamtąd  nie rusza .
Zbliżała się noc . Po chwili Hazza powiedział  ;

- Zanocujesz u mnie?? - spytał  a ja się zgodziłam

- Spoks . Dzisiaj?

-Noo zaraz po  odłożeniu rowerów  do twojego garażu .

- Ok to jedziemy nie?

- Nooo.  jedziemy .

Jechaliśmy dość długo aż w końcu  dojechaliśmy .

- Czekaj tylko wezmę ciuchy do przebrania na noc i coś do szkoły   . - pobiegłam   na górę  i wzięłam ciuchy  - ROZGOŚĆ SIĘ - wykrzyczałam przez drzwi .

- Jeżeli mogę spytać to gdzie są twoi rodzice ?

- Nie żyją nikt mnie nie wychowuje  no cóż  takie życie - powstrzymałam łzy i pociągłam nosem po czym  on mnie przytulił .

-  Przykro mi nie wiedziałem ... przepraszam . - powiedział  po czym dodał  - jeżeli wolisz zostać tu to spokojnie możesz powiedzieć nie obrażę się tylko cię zrozumie .

- Harryy ??

- Tak .
- powiedz czy ja coś mówiłam że chcę tu zostać ??

- Nie a czemu pytasz ??

- No to masz odpowiedź na swoje pytanie .
----------------------------------------------------
Proszę dodaj choć 1 kom zależy mi na tym


* zdarzenia oparte na prawdziwych zdarzeniach żadne zdarzenie nie jest fikcyjne.